wtorek, 9 grudnia 2014

Cegły dla silnego korzenia


Doskonalenie Tai Chi wymaga ciągłego zwiększania umiejętności. Dotyczy to również między innymi poczucia równowagi, wypracowania mocnych korzeni i sprowadzenia energii do stóp. Zwykłe cegły mogą być tutaj bardzo pomocne.

Jak się okazuje, do ćwiczeń nie potrzebujemy drogich, wyszukanych sprzętów znanych marek. Wystarczą przedmioty, które na co dzień znajdują się koło nas. Jak pokazuje historia sztuk walki, w starożytnych Chinach adepci, jak i nauczyciele ćwiczyli wykorzystując wiadra z wodą, pieńki, drzewa, miotły, itd. Tak naprawdę dla ciała nie ma znaczenia, jakich przedmiotów używamy, lecz czy dzięki nim osiągniemy cel.
W tym artykule przedstawię tylko jedną możliwą wersję ćwiczeń z cegłami. Ćwiczenia te skierowane są na rozbudowanie silnych korzeni oraz równowagi.

Na początkowym etapie wykorzystujemy cegły, leżące dłuższym i węższym bokiem na podłodze. Stajemy na nich i odczuwamy równowagę. W tym ustawieniu możemy wykonywać ćwiczenia oddechowe, lub przemieszczać ciężar ciała z nogi na nogę. Możemy również stawać na jednej nodze, a później na drugiej. Sposób ćwiczenia jest dowolny.
Postawa Jeźdźca
Postawa Łuku i Strzały
W kolejnym etapie stawiamy już cegłę po długości i stajemy na jej węższym boku. Tutaj w większym stopniu ćwiczymy zakorzenienie, równowagę i prowadzenie energii do stóp.
Postawa Jeźdźca
Płynne przyjmowanie różnych postaw
Co jednak jest istotne?
Nie ustaniemy na tak ustawionej cegle, jeżeli siła ciężkości ciała będzie szła na boki, tzn. jeżeli stopy będziemy odczuwać po zewnętrznej stronie. Aby ustać w tej pozycji nasza siła i energia musi zostać skierowana prosto w dół. Wówczas nacisk na cegły nie spowoduje ich przewrócenia. Dzięki temu nasz korzeń sięga głęboko, a całe ciało jest ześrodkowane. Kiedy jednak kierunek nacisku lekko odbije na bok, wówczas cegłówka przechyli się.
Ćwiczenie w taki sposób jest bardzo owocne w praktyce zakorzeniania ciała. Odczujemy to, gdy po zejściu z ruchliwych cegieł staniemy na stabilnym podłożu i będziemy w stanie zrozumieć na czym polega zapadnięcie stóp w ziemię. Nasza postawa stanie się stabilna i nie do poruszenia.
Przekładając to na aspekt bojowy, żaden przeciwnik nie będzie w stanie nas przewrócić, gdyż kontakt z podłożem będzie bardzo silny, a jego siła poprzez mocne stopy zostanie przekierowana w pustkę. Nie chodzi tu o stanie jak „kołek” w ziemi, lecz o przekierowywanie siły oponenta w połączeniu z zakorzenieniem. Drugą pozytywną stroną owego zakorzenienia będzie to, że nawet, gdy zostaniemy odepchnięci, nie przewrócimy się, lecz natychmiast powrócimy do naszej zakorzenionej postawy.
W życiu codziennym zakorzenienie i umiejętność odczucia połączenia stóp z ziemią daje nam lepszą równowagę podczas chodzenia oraz o wiele wcześniejszą reakcję ciała w chwili jej straty.
Oglądając wiele walk różnych stylów zauważyłem, że odczucie połączenia z podłożem pełni kluczową rolę w drodze do zwycięstwa. Obserwując wielu zawodników mogłem stwierdzić możliwy procent wygranej walki opierając się wyłącznie na widocznym bądź nie opanowaniu zakorzenienia.
I na koniec jeszcze jedna uwaga: Wielu chińskich Mistrzów opisuje tą umiejętność w powiązaniu ze zdolnością kierowania energii do nóg. Jest to prawda, lecz trzeba zwrócić uwagę na kilka faktów. Po pierwsze w kulturze chińskiej pojęcie energii i pracy z nią jest czymś na porządku dziennym, przez co operowanie takim słownictwem jest jak najbardziej naturalne. Po drugie osoby poznające Tai Chi mogą przez to błędnie zrozumieć wyuczenie tej umiejętności.
Pamiętajmy, że Tai Chi uczy, iż ciało i umysł powinny być naturalne. Stąd też opanowanie sprowadzenia energii do nóg również powinno być czymś naturalnym. Tak więc nie powinniśmy koncentrować umysłu na myślowym prowadzeniu energii do nóg. Zamiast tego należy dać ciału warunki, by naturalnie sprawiło ten efekt. Stąd nawet, gdy nie odczuwamy „strumieni” energii nie znaczy to, że nasza praktyka jest słaba. Ciało i tak stojąc na chwiejących się cegłach samo przekieruje odpowiednią ilość energii, by utrzymać je w równowadze. Będąc tego świadomym, lub nie ćwiczymy sprowadzanie energii do nóg.

Dlatego ważniejsze jest, by dawać ciału warunki do rozwoju energii poprzez wiele ćwiczeń, a nie bazować tylko na wyobrażeniach.    


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz